"Trying Times" powstało po rozstaniu Jamesa Blake’a z dużym labelem, co pozwoliło mu przejąć pełną kontrolę nad procesem twórczym i sposobem wydania muzyki. Album zawiera kilkanaście utworów i gościnne występy m.in. brytyjskiego rapera Dave'a oraz wokalistki Monica'i Martin. Projekt jest utrzymany w charakterystycznej dla Blake’a estetyce - łączy minimalistyczną elektronikę z elementami R&B, soulu i eksperymentalnej produkcji. Krytycy podkreślają, że album balansuje między klubowymi inspiracjami a bardziej osobistym songwritingiem, z którego artysta jest znany od lat. Artysta zdradził, że jest to jego ulubiony album, z tych które do tej pory wydał i, że ma "obsesję" na jego punkcie.
Jednym z pierwszych utworów zapowiadających wydawnictwo był singiel "Death of Love", nagrany z chórem London Welsh Male Voice Choir. Wśród kolejnych singli znalazł się także "I Had a Dream She Took My Hand", utrzymany w bardziej nostalgicznej, soulowej stylistyce. Na albumie pojawiają się przede wszystkim utwory, które poruszają tematy miłości, niepewności i emocjonalnych napięć we współczesnym świecie. "Trying Times" to pierwszy solowy projekt Blake’a po współpracy z Lil Yachtym przy albumie "Bad Cameo" z 2024 roku. Nowa płyta pokazuje artystę w bardziej osobistej i niezależnej odsłonie - zarówno pod względem muzycznym, jak i biznesowym. Dla Blake’a to wyraźny sygnał nowego etapu w karierze, w którym stawia na pełną kontrolę nad swoją twórczością.
Sam Blake w zapowiedzi albumu podkreślał, że tytuł nie jest przypadkowy. Artysta opisywał płytę jako refleksję nad współczesną rzeczywistością i napięciami, które wpływają zarówno na relacje między ludźmi, jak i na funkcjonowanie branży muzycznej. W jednym z oświadczeń mówił, że album jest "komentarzem do nieustępliwości współczesnego życia". Motyw "trudnych czasów" pojawia się w tekstach wielokrotnie - Blake śpiewa m.in. o tym, że ludzie otrzymują sprzeczne informacje i coraz trudniej znaleźć wspólną perspektywę
***
gV